Feb 26th, 2007
Wakacje z Internetu!
Dwa tygodnie temu podjąłem decyzję, że zrobię sobie ciepły zimowy urlop. Gdzie zrobić ciepły i zimowy urlop jak nie na jakimś super last minute w ciepłych krajach?
Poszukiwania zaczęły siÄ™ w internecie. Pierwsze co mi przyszÅ‚o do gÅ‚owy to travelplanet.pl - najwiÄ™kszy polski serwis wakacyjny. Już na stronie głównej buźka mi siÄ™ uÅ›miechnęła jak zobaczyÅ‚em nagłówek Egipt od 990 zÅ‚. za 7 dni. Do tego wszechobecne grafiki z napisami “-20%”, “rezerwuj taniej nawet do 30%”.
Postanowiłem spróbować i wybrałem wakacje. Zapisałem numer oferty i podreptałem do najbliższej placówki Travel Planet w Poznaniu. Pokazałem miłej Pani numerek i zacząłem odliczać pieniążki! Niestety tu czar prysł! Pani spojrzała na mnie z niedowierzaniem i poinformowała mnie, że wycieczka o jakiej marze zaczyna się do 1800 zł. za osobę. Zapytałem grzecznie w takim razie co to za oferty na stronach, a ona na to, że nie wie!
Niestety 1800 zł. * 2 + dodatkowe niezbędne wydatki na miejscu to już jakieś 5 000 co niestety jest kwotą zbyt wysoką jak na 7 dni - 2 przeloty samolotem.
Z pochylonym czołem zacząłem szukać dalej. A może by tak spa w Polsce? A może by tak w zamku lub pałacu. Tylko gdzie tego szukać. Tu z pomocą przyszedł Googiel i od razu skierował mnie na www.wyspazdrowia.pl! Buźka znowu uśmiechnięta!
Wybór padł na Bursztynowy Pałac koło Koszalina! I był to strzał w dziesiątkę. Miejsce jakich mało - atmosfera, styl i zapach prawdziwego pałacu. Spędziliśmy tam niezapomniany weekend!
Polecam wakacje z Internetem w tle.
